Premiera spektaklu „Pies Kobieta Mężczyzna” za nami! 

Premiera spektaklu „Pies Kobieta Mężczyzna” za nami! 

Co może się wydarzyć gdy spotka się kilkoro osób, każda z wielkim talentem, pasją, pomysłem i zapałem do pracy. Właśnie w takich warunkach powstał spektakl „Pies Kobieta Mężczyzna” autorstwa Sibylle Berg w reżyserii Julii Mark. Niezwykła obsada, wyjątkowi twórcy i pełna widownia zaskutkowały jednym – wielkim sukcesem nowej sztuki Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku.

 

Premiera w Teatrze Dramatycznym była wspaniałym doświadczeniem – pełna sala, głośne brawa, a widzowie wychodzili poruszeni i zaskoczeni. Na scenie zobaczyliśmy niezapomniane kreacje Moniki Zaborskiej, Bernarda Bani i Krzysztofa Ławniczaka, którzy razem z całym zespołem stworzyli świat pełen emocji, napięcia i subtelnej ironii.

 

Przedstawiana historia jest uniwersalna – każdy mógł w niej odnaleźć coś dla siebie. Śmiech mieszał się ze wzruszeniem i zaskoczeniem, a muzyka podkreślała paletę emocji, które nie opuściły widza jeszcze długo po opadnięciu kurtyny. To był wieczór, który przypominał, jak teatr potrafi dotknąć serca, zaskoczyć i zostawić pytania, które każdy widz nosi w sobie.

 

Czego możemy się spodziewać podczas spektaklu?

 

Sztuka dotyka na pozór prostego tematu.

 

On – mężczyzna z przeszłością,
Ona – kobieta po przejściach.

 

Spotkanie tej dwójki w momencie, gdy samotność zaczyna brzmieć głośniej niż rozsądek. Decydują się na związek, choć intuicja podpowiada im, że do siebie nie pasują. Bo może tym razem jednak się uda. Bo przecież każdy zasługuje na bliskość. Ale czy w pewnym wieku wypada zaczynać od zera…

 

Ta jak się wydaje klasyczna historia nabiera dość interesującego biegu, ale to widzowie odkryją dopiero z widowni.

 

Spektakl autorstwa Sibylle Berg, to przejmujący a zarazem boleśnie zabawny portret relacji budowanej ze strachu przed samotnością. To opowieść o dwóch osobach, które bardziej boją się bycia sami niż bycia nieszczęśliwymi razem. O kompromisach, które z czasem stają się cichą katastrofą. O uczuciach, które zamiast leczyć – powoli zatruwają.

 

Berg z charakterystyczną czułością i ironią obnaża nasze mechanizmy: potrzebę akceptacji, lęk przed odrzuceniem, desperacką chęć bycia „dla kogoś”. Jej bohaterowie są śmieszni i bezradni, czasem okrutni, czasem rozczulająco naiwni – i właśnie dlatego tak bardzo przypominają nas samych.

 

To spektakl o miłości, która rodzi się z lęku. O związku, który miał ocalić, a prowadzi do zagubienia. O pytaniu, które każdy z nas kiedyś sobie zadał: czy lepiej być nieszczęśliwym razem, czy odważnie zmierzyć się z samotnością?

 

Co mówi się o spektaklu?

 

Świetny spektakl, pięknie zagrany, oszczędny w środkach ale niezwykle wymowny. Jeden chyba z ciekawszych spektakli Teatru Dramatycznego z jakim do tej pory miałam do czynienia, na prawdę!

 

Spektakl jest o współczesności, o samotności, o spotkaniu dwóch samotnych bytów w jednym miejscu. o tym czy to się sprawdza czy się nie sprawdza. To refleksja nad tym jak  żyć. Przede wszystkim ukazują to ostanie słowa tytułowego Psa, który mówi o tym, że wcale nie jest łatwo, że czasem wybór jest inny, niestety dramatyczny i że czasem razem nie zawsze znaczy lepiej.

 

Sporo było w tym spektaklu momentów, które wywoływały uśmiech na twarzy, taki trochę roller coaster czyli od śmiechu do takiej smutnej refleksji.

 

Świetni aktorzy, Pani Monika dała po prostu czadu, jestem zachwycona, spektakl jest po prostu niesamowity, polecam na prawdę. Jest trochę i o miłości ale i samotności, o codziennych problemach, o tym co nas przytłacza, o tym z czym się po prostu mierzymy.

 

Zostało tu powiedziane dużo to o czym na co dzień się nie rozmawia, tu zostało to fajnie wyeksponowane, ta cała ciężka droga w relacji.

 

Kiedy gramy?

 

10 kwietnia (piątek) godz. 17:00 KUP BILET

11 kwietnia (sobota) godz. 17:00 KUP BILET

12 kwietnia (niedziela) godz. 17:00 KUP BILET

25 kwietnia (sobota) godz. 16:00 KUP BILET

26 kwietnia (niedziela) godz. 16:00 KUP BILET

 

Uniwersyteckie Centrum Kultury i Nauki (ul. Konstantego Ciołkowskiego 1N)