A.A.

Spragniony

Spragniony_Teatr_Dramatyczny_w_Bialymstoku_fot_Bartek_Warzecha (22)

„Spragniony” to monolog człowieka zagubionego w gąszczu konfabulacji. Nagradzany „za to” w życiu zawodowym, traci „przez to” w życiu prywatnym. Spragniony alkoholik, spragniony copywriter, spragniony miłości. Przez pół dnia emocje, emocje i jeszcze raz emocje, a przez drugie pół – fakty, fakty, fakty tak samotny człowiek przeżywa życie w ciągłym niedosycie. ON opowiada z przymrużeniem oka to, co w życiu ważne i czyni ważnym to, co z początku wydaje się płoche. Historia, jakiej dotąd nikt nie opowiedział!

Spektakl dla osób powyżej 16 roku życia.

 

Premiera: 18 grudnia 2014 r.

Scena Kameralna

Ceny biletów*:
- bilet normalny - 30 zł
- ulgowy - 25 zł 
- bilet studencki - 15 zł

*przy zakupie minimum dziesięciu biletów normalnych, wszystkie w cenie biletów ulgowych

Czas trwania:  90 minut

 

Tłumaczenie: Dorota Kaczor

Scenariusz na motywach książki "Dry" Augustena Burroughsa: A.A.

Opieka reżyserska: Agnieszka Korytkowska-Mazur

Scenografia: Jacek Malinowski

Kompozytor: Bartłomiej Woźniak

Multimedia: Krzysztof Kiziewicz

Inspicjent: Jerzy Taborski

Obsada:

Marek Tyszkiewicz 

 

 

Autor zdjęć: Bartek Warzecha

Recenzje:

„W "Spragnionym" Marek Tyszkiewicz wciela się w kilka postaci, za każdym razem szalenie wiarygodnie i sprawnie. Wykorzystuje swoją bogatą mimikę, gestykuluje. Raz cyniczny i zblazowany, za chwilę samotny, słaby, zagubiony. Prezentuje ogromne doświadczenie aktorskie, nie gubiąc rytmu. Jego bohater spragniony jest nie tylko alkoholu, ale przede wszystkim miłości.”

Anna Kopeć, "Spragniony u Węgierki. Wiwisekcja pijącego geja", Kurier Poranny online, 5 stycznia 2015 r.

 

„Jednak obsada to nie jedyny atut przedstawienia. Jest nim także scenariusz napisany przez Danę Łukasińską, w którym inspirowała się książką "Dry" Augustena Burroughsa. Autorka potrafiła przenieść opowieść w polskie realia. Roi się więc od smaczków w stylu: "Doszedłem na szczyt nawet bez JP II", nie brakuje anegdoty o cudzie nad Wisłą i porównania odwyku do Powstania Warszawskie (trwał przecież 63 dni). Marka Tyszkiewicza świetnie poprowadziła Agnieszka Korytkowska-Mazur. Zadanie łatwe nie było, gdyż reżyserka debiutowała w formule "monodram". Aktor pokazuje tu ogromny wachlarz swoich możliwości, odgrywa kilka ról, a jednocześnie całość trzyma rytm.”

Anna Dycha, "Spowiedź geja alkoholika. Marek Tyszkiewicz jest "spragniony"", BialystokOnline, 30 grudnia 2014 r.

 

„(...)bohater (nieodmiennie na celowniku, z tarczą strzelniczą na piersi lub plecach) raz próbuje uwieść swoich rozmówców modulowanym niskim tonem i rzuca dowcipami, za chwilę miota się po scenie w drgawkach, w pijanym widzie szuka pochowanych butelek i trenuje pijackie sztuczki. To obrazy znane z filmów, lektur, przez niektórych przerabiane osobiście, niektórym znane z doświadczeń rodzinnych. Choć sporo w spektaklu humoru, i czasem pozwala na szczery uśmiech, to w sumie śmiać się nie ma z czego. Mierzymy się nie tylko z ludzkim zagubieniem w całej rozciągłości, ale i z własnymi, w zależności od osobistych doświadczeń, odczuciami wobec bohatera - nawalony Albert irytuje, złości, czasem bawi. Budzi też współczucie.”

Monika Żmijewska, "Spragniony Albert świntuszy. Alkoholik na celowniku", Gazeta Wyborcza - Białystok online, 24 grudnia 2014 r.