Woody Allen

Seks nocy letniej

Seks nocy letniej (60)

„Seks nocy letniej” to komedia o miłości, namiętności i metafizyce. Inspirowana zarówno szekspirowskim „Snem nocy letniej”, jak i bergmanowskim „Uśmiechem nocy”. Akcja spektaklu toczy się w posiadłości domorosłego wynalazcy, Andrew, który na co dzień pracuje na giełdzie. Andrew przeżywa problemy w związku z ukochaną Adrian. Do tego gości u siebie przyjaciela, Maxwella i jego partnerkę, jurną pielęgniarkę Dulcy oraz kuzyna Leopolda z narzeczoną, Ariel.  W miarę rozwoju akcji okazuje się, że wszyscy mają swoje tajemnice i seksualne potrzeby, które skłaniają do osobliwych roszad, ale też każdy z bohaterów uczy się czegoś o sobie, miłości i duszy.

 
Spektakl można obejrzeć:

 

Tytuł oryginału: A Midsummer Night's Sex Comedy

Premiera: 6 - 7 kwietnia 2013 r.

Scena Kameralna

Czas trwania: 70 minut 

Ceny biletów*:
- bilet normalny - 30 zł
- bilet ulgowy - 20 zł (25 zł od 1 stycznia 2017 r.)
- bilet studencki - 15 zł (zniżka 50% dla studentów na legitymację do 26 r.ż. oraz dla doktorantów do 35 r.ż.)
*przy zakupie minimum dziesięciu biletów normalnych, wszystkie w cenie biletów ulgowych

 

Adaptacja teatralna: Jurgen Fischer

Przekład: Monika Muskała

Konsultacja artystyczna: Agnieszka Korytkowska-Mazur

Ruch sceniczny: Maciej Zakliczyński

Pomoc scenograficzna: Paulina Liziakowska

Obsada:
Aleksandra Maj (Dulcy)
Agnieszka Możejko-Szekowska (Ariel)
Monika Zaborska-Wróblewska (Adrian)
Bernard Bania (Maxwell)
Sławomir Popławski (Leopold)
Piotr Szekowski (Andrew)

Spektakl w ramach Sceny Inicjatyw Artystycznych

Autor zdjęć: Paweł Grześ

Recenzje:

„Aktorzy doskonale oddają ambiwalentność osobowościową swoich bohaterów - ludzi sfrustrowanych i niespełnionych, kryjących się za maską sztucznych uśmiechów i gestów.
"Seks nocy letniej" na białostockiej scenie to dynamiczne widowisko po brzegi wypełnione różnymi emocjami i erotycznym klimatem. Ktoś się rozbiera, ktoś rozkłada nogi, ktoś pręży tors lub pośladki. Nie brakuje tu także gier słownych, które dodają groteskowego charakteru. Skromną i dość funkcjonalną scenografię, za która odpowiada Paulina Liziakowska ciekawie dopełniają elementy teatru cieni.”

Anna Kopeć, "Erotyczny sześciokąt u Węgierki", Kurier Poranny, 11 kwietnia 2013 r.

 

„Ruch sceniczny łapie te rozmaite emocje, seksualne potrzeby, a w zestawieniu z dialogami o seksie w duchu Freuda, intelektualnymi niuansami i zabawnymi przejęzyczeniami, nadaje spektaklowi zabawny, groteskowy, nieco ton. I pokazuje w komediowym tonie rzeczywistość, w której ludzie przyklejają do twarzy sztuczne uśmiechy, ale gdy tylko na chwilę się zagapią, a uśmiech z twarzy spełza, wszystko okazuje się nie być już takie różowe. (…)

Zgodnie z tytułem - sporo w spektaklu erotycznego klimatu, tu potraktowanego dość komediowo. Aktorzy prężą torsy (trochę jak naczupurzone koguty) i rozpinają spodnie, aktorki się wyginają, przybierają erotyczne pozycje, niektórzy wskakują na stoły, inni stają na głowie, a jeszcze inni naśladują małpie gody (zabawna scena z udziałem Aleksandry Maj i Sławomira Popławskiego). Obok sztucznych min, wystudiowanych póz i celebracji sporo tu rejwachu i dynamiki. No i oddać trzeba aktorom - co ich: z gimnastycznymi układami wymagającymi kondycji radzą sobie naprawdę nieźle."

Monika Żmijewska, "Woody Allen o seksie, zahamowaniach, kobietach i mężczyznach", Gazeta Wyborcza Białystok, 7 kwietnia 2013 r.