Astrid Lindgren

Pippi Pończoszanka

Opowieść o niezwykłej dziewczynce, która mieszka bez rodziców, za to z koniem i małpką, śpi z głową pod kołdrą i nogami na poduszce, nie zna tabliczki mnożenia, ale nikogo się nie boi, a dla przyjaciół zrobi wszystko. Pippi z ogromną fantazją i poczuciem humoru bezlitośnie obnaża hipokryzję i banał „poważnego” świata dorosłych. Ukochana przez kolejne pokolenia ruda rebeliantka z nieśmiertelnych kart kultowej powieści Astrid Lindgren, uczy dzieci, a rodzicom przypomina, że warto mówić to, co się myśli, pozostać niezależnym i nie poddawać się w najtrudniejszych sytuacjach.

 

Premiera: 23 października 2011 r.

Scena: duża

Cena: bilet normalny 17 zł, ulgowy 16 zł

Czas trwania: ok. 2 godz. (z przerwą)

Reżyser: Andrzej Beya-Zaborski

Scenografia: Katarzyna Gabrat-Szymańska

Muzyka: Piotr Klimek

Wykonanie muzyki na żywo: Zespół muzyczny Dra Fighters

Opracowanie muzyczne: Romuald Kozakiewicz

Teksty piosenek: Konrad Dworakowski

Choreografia: Wojciech Blaszko

Obsada:
    · Monika Zaborska-Wróblewska: Pippi
    · Sławomir Popławski: Bloom
    · Krzysztof Ławniczak: Kapitan Pończocha
    · Piotr Półtorak: Klang
    · Maciej Radziwanowski: Larson
    · Bernard Bania: Grzmot
    · Franciszek Utko: Dyrektor Cyrku
    · Aleksandra Maj: Nauczycielka
    · Jolanta Skorochodzka: Pani Prysselius
    · Krystyna Kacprowicz-Sokołowska: Pani Granberg
    · Danuta Bach: Pani Settergren
    · Arleta Godziszewska: Annika
    · Rafał Olszewski: Tommy
    · Ewa Palińska: Pani Lindgren

Autor zdjęć: Konrad Adam Mickiewicz

Recenzje:

„Na podstawie kultowej książki Astrid Lindgren reżyser Andrzej Beya-Zaborski wyczarował dynamiczny, kolorowy, pełen tańca, dobrej gitarowej muzyki i przede wszystkim humoru spektakl, na którym dorośli bawią się nie gorzej niż dzieci. (…) 

Na scenie jest niezwykle dynamicznie i muzycznie. Ten spektakl to właściwie koncert. Pippi śpiewa z zespołem Dra Fighters, który gra na żywo. Dzięki muzyce Piotra Klimka niektóre sceny są prawdziwymi perełkami. Aktorzy prezentują nie tylko swoje talenty muzyczne, ale i taneczne. Tu duża zasługa Wojciecha Blaszko, który opracował niezbyt skomplikowane, ale widowiskowe układy taneczne. Duże brawa należą się Katarzynie Gabrat-Szymańskiej. Jej wielofunkcyjna scenografia powoduje, że dom małej Pippi przemienia się w cyrkową arenę, szkolną klasę, by na końcu stać się wielkim statkiem pirackim. "

Anna Kopeć, "Pippi Pończoszanka w Teatrze Dramatycznym", Kurier Poranny, 25 października 2011 r.

 

„Dobrze się stało, że "Pippi" w Dramatycznym, choć przydługa, nie zamieniła się w wesołkowatą historię o bezproblemowym życiu dziewczynki mieszkającej samotnie. Bo przecież brak problemów w tym przypadku jest niemożliwy. W lirycznej smutnej piosence, śpiewanej nocą w samotności, Pippi przestaje być twardzielką, już nie nadrabia miną. A przez to staje się prawdziwsza.”

Monika Żmijewska, "Pippi w rytmie SKA. Piraci szarpią struny", Gazeta Wyborcza Białystok, 26 października 2011 r.