Aleksandr Gelman

Ławeczka

Laweczka_Teatr_Dramatyczny_w_Bialymstoku_fot_Bartek_Warzecha (15)

Ona i on. Po przejściach. Zaplątani w swoją przeszłość, w swoje lęki i niespełnione marzenia. Coraz bardziej nieufni. Coraz mniej pewni siebie. Wciąż jednak spragnieni miłości. Co tym razem wyniknie z ich spotkania? Co wybierze ona? Co wybierze on?

 

Tytuł oryginału: Skamiejka

Tłumaczenie: Jerzy Koenig

Premiera: 13 lutego 2015 r.

Scena Kameralna

Ceny biletów*:

- bilet normalny - 30 zł
- bilet ulgowy - 25 zł 
- bilet studencki - 15 zł

*przy zakupie minimum dziesięciu biletów normalnych, wszystkie w cenie biletów ulgowych

Czas trwania: ok. 80 minut

Reżyseria: Mateusz Przyłęcki

Scenografia i kostiumy: Agnieszka Zdonek

Inspicjent: Jerzy Taborski

Obsada:
Agnieszka Możejko-Szekowska
Bernard Bania

 Spektakl w ramach Sceny Inicjatyw Artystycznych

W spektaklu wykorzystane są utwory zespołów: mùm, Moderat

Autor zdjęć: Bartek Warzecha

Recenzje:

„(…) przed oczyma widza rozgrywa się koncert na dwa umysły, dwa serca, dwie wizje związku, dwie psychiki, różne oczekiwania, różne potrzeby. Jest dynamicznie, nawet bardzo, sytuacja zmienia się z chwili na chwilę. Jeśli widzowie myślą, że w tym pojedynku wszystko jest jasne jak słońce, to się zawiodą, tu bowiem nic oczywiste nie jest.

(…)

I tak od żartu do furii, od scen zabawnych ("straszna rzecz, jak mnie zniszczyło starokawalerstwo, od tych przygód aż łeb mi pęka") do tych najbardziej przejmujących. Niełatwo jest zagrać prawdziwie taką paletę emocji. A jednak białostoccy aktorzy nieźle się uzupełniają. Bohaterka Agnieszki Możejko ma w sobie pewną wrażliwość, wyrozumiałość nabytą przez kolejne niedobre doświadczenia, ale i optymizm: "wszystko da się zmienić, wszystko da się załatwić po ludzku, jeśli tylko się bardzo chce". W sytuacji ekstremalnej reaguje emocjonalnie, inaczej niż nakazywałby rozsądek. W scenie finałowej, bardzo dramatycznej - jej skamieniała twarz mówi wszystko.

Bohater Bernarda Bani to bajerant ze zblazowaną miną, zniechęceniem malującym się na twarzy - widać je nawet w opuszczonych ramionach. Ale i On, tak jak Ona, potrafi nieoczekiwanie zaskoczyć. Gdy już odrzuci zblazowaną maskę, gdy już będzie jasne, co go dręczy - okaże się, że nie jest do końca takim, jakim się prezentował."

Monika Żmijewska, "Tani bajer na ławeczce, czyli smutne gry damsko-męskie", Gazeta Wyborcza Białystok, 21 lutego 2015 r.

 

„Kolejne etapy emocjonalnych relacji męsko-damskich ciekawie pokazali aktorzy białostockiego Teatru Dramatycznego. Agnieszka Możejko-Szekowska i Bernard Bania pod reżyserką opieką Mateusza Przyłęckiego stworzyli pełnowymiarową, bardzo charakterną sceniczną parę. Balansując na cienkiej granicy flirtu, powoli zdejmują maski, a tym samym obnażają swoje słabości, ujawniają uczuciowe deficyty.

(…) Realizatorzy z doskonałego rosyjskiego tekstu wyciągnęli naprawdę sporo. Stworzyli bardzo dynamiczną sztukę, okraszoną nieprzeciętnym humorem, ze zwrotami akcji i nastroju. Ogląda się z prawdziwą przyjemnością i sympatią dla bohaterów.”

 

Anna Kopeć, "Ławeczka, czyli odwieczna walka płci", Kurier Poranny, 19 lutego 2015 r.

 

„Podczas premiery można było wręcz wyczuć, że część widzów traktowała spektakl jako dobrą rosyjską komedię, ale wiele osób głębiej poddało się magii teatru i w losach bohaterów zaczęło odnajdywać swoje historie. Zdradzane i zdradzani, oszukujący i oszukiwani, poszukujący odrobiny uczuć i jakiejkolwiek stałości, nawet za cenę upokorzeń czy przymykania oczu na kłamstwa.

"Ławeczka" pozwala niemal fizycznie poczuć się na miejscu bohaterów i razem z nimi stawać się ofiarami, a może i cynicznymi oszustami. I zapytać siebie - kim jestem, jak żyję, czy nie krzywdzę innych. Taka jest dobra rosyjska komedia.”

Jerzy Doroszkiewicz , "Ławeczka - dobry tekst to połowa sukcesu", Kurier Poranny, 16 lutego 2015 r.