ДАВИД ГОУ

Глянец на сапоги

«Глянец на сапоги » — это пьеса овстрече двух людей, представляющих различные крайние позиции — скинхед , убивший индуса и либерального еврея , который должен быть его адвокатом. Ничто не указывает на то , что какое-нибудь сотрудничество здесь возможно. Однако юрист пытается чрезвычайными усилиями дойти до ментальности своего клиента.

Текст , премьера которого состоялась пятнадцать лет назад в Канаде , касается проблем , к сожалению , актуальных в Польше. Случаи национализма и расизма с особой агрессией случаются и у нас. Нельзя этого позволять и оставаться равнодушными.

«Глянец на сапоги » не есть единственно простым осуждением молодого неонациста , здесь ствится также вопрос о возможность изменения такой позы .

Эта пьеса о искренность такой перемены. О средствах , которые следует применять , если хочешь достичь чьей-то индивидуальности. Пьеса стремится задать вопросы: наш либерализм и толерантность не является только теоретическими ? В конфронтации с реальными случаями зла мы способны остаться культурными и толерантными людьми? Способны ли увидеть в человека преступника ? И наконец : способны ли определить свою идентичность иначе , чем просто быть чьим-то врагом.

 

Сцена: малая

 

Перевод - Анна Шчерковска

Режиссер - Христофор Рековски

Сценография - Матей Хойнаски

Композитор - Мартинн Мировски

Мультимедиа - Эмилия Садовска

Драматаруг - Дана Лукасинска

Помощник режиссера - Ежи Тоборски

 

В ролях:

Петр Пулторак -Даниэль Донкельман (адвокат, еврей)

Матеуш Витчук -Майкл Дауни (скинхед)

Автор фотографий: Bartek Warzecha

Recenzje:

„Żywe dialogi oskarżonego z obrońcą w oświetlonej ostrym światłem celi, przerywane są monologami bohaterów, urozmaiconymi wizualizacjami. To ciekawy realizacyjny zabieg.
Trzeba przyznać, że wybór tekstu Davida Gowa jest znakomity. I nie chodzi tu jedynie o temat rasizmu, który w Białymstoku znów nabrał na sile. "Glany na glanc" to wyzwanie dla aktorów. Mocny temat, który może udźwignąć jedynie dobre aktorstwo. Piotr Półtorak i Mateusz Witczuk tworzą interesujący duet. Gdy nie przebierają w słowach, można uwierzyć, że kłócą się naprawdę. Witczuk po raz kolejny udowadnia swój sceniczny talent (dobrze zaprezentował się już w "Czarnobyl. Last minute"). Skupia na sobie uwagę, tworzy kreację przekonującą i przejmującą, od której nie sposób oderwać oczu. Podobnie jak i od całego spektaklu, który do końca trzyma w napięciu. Trudno o nim zapomnieć po wyjściu z teatru.”

Anna Dycha, Jak kopnięcie wiśniowego martensa. "Glany na glanc" w Teatrze Dramatycznym”, Bialystokonline, 11 czerwca 2013 r.

 

„Skrajne postawy w klaustrofobicznym wnętrzu. Teatr Dramatyczny przedstawia świetnie skonstruowaną historię o dyskryminacji rasowej, emocjonalnej współpracy i nawróceniu. "Glany na glanc” Davida Gowa to spektakl nieco schematyczny, ale i obowiązkowy nie tylko dla (nie)tolerancyjnych białostoczan.”

Anna Kopeć, Glany na glanc. Sztuka niewygodna niczym nierozchodzone glany", Kurier Poranny, 5 czerwca 2013 r.

 

„Dwaj aktorzy rozgrywają te sceny znakomicie - mimiką, tonacją głosu, zaciśnięciem pięści. Naprzeciw siebie stają dwie różne mentalności, doświadczenia; sytuacja jest napięta, wzajemna niechęć wręcz wylewa się ze sceny. Jeden dla drugiego jest "śmieciem", tyle że określanym innym kolorem. Jeden drugiego emocjonalnie próbuje rozłożyć na łopatki, sięgając po różne argumenty - od ideologicznych, po psychologiczne zagrywki. Choćby: to, co dla prawnika jest wielokulturowe - dla skina jest wielorasowe.”

Monika Żmijewska, „W Dramatycznym trwa wojna psychologiczna. Walczą prawnik i skin. Glany na glanc", Gazeta Wyborcza Białystok, 1 czerwca 2013 r.