David Gow

Glany na glanc

“Glany na glanc” to sztuka o spotkaniu dwóch osób, reprezentujących skrajnie różne postawy – skinhead’a, który zamordował Hindusa, z liberalnym Żydem, który ma być jego adwokatem. Nic nie wskazuje, by jakakolwiek współpraca była możliwa. A jednak prawnik podejmuje mozolną próbę dotarcia do mentalności swego klienta.

Tekst, którego premiera miała miejsce piętnaście lat temu w Kanadzie, dotyka problemów niestety  aktualnych w Polsce. Przypadki nacjonalizmu i rasizmu ze szczególną agresją zdarzają się i u nas. Nie można na to pozwalać i pozostawać obojętnym. „Glany na glanc” nie są jedynie prostym potępieniem młodego neonazisty, stawiają też pytania o możliwość zmiany takiej postawy. O szczerość tej przemiany. O środki, jakich wolno używać, chcąc dotrzeć do czyjejś osobowości. Sztuka skłania do stawiania pytań: czy nasz liberalizm i tolerancja nie są tylko teoretyczne? Czy w konfrontacji z realnymi przypadkami zła potrafimy pozostać kulturalnymi i tolerancyjnymi ludźmi? Czy potrafimy dostrzec człowieka w przestępcy? I wreszcie: czy potrafimy definiować swoją tożsamość inaczej, niż przez bycie czyimś wrogiem.

 

Tytuł oryginału: Cherry Docs

Premiera: 25, 26 maja 2013 r.

Scena: mała

Czas trwania: ok. 80 minut

 

Ceny biletów*:
- bilet normalny - 30 zł
- ulgowy - 20 zł 
- bilet studencki - 15 zł

 *przy zakupie minimum dziesięciu biletów normalnych, wszystkie w cenie biletów ulgowych

 

Przekład: Hanna Szczerkowska

Reżyseria: Krzysztof Rekowski

Scenografia: Maciej Chojnacki

Kompozytor: Marcin Mirowski

Wizualizacje: Emilia Sadowska

Dramaturg: Dana Łukasińska

Inspicjent: Jerzy Taborski

Obsada:

Piotr Półtorak – Danny Dunkelman (adwokat, Żyd)

Mateusz Witczuk – Mike Downey (skinhead)

 

Prawa autorskie do sztuki reprezentuje w Polsce Agencja ADIT Elżbieta Manthey

Autor zdjęć: Bartek Warzecha

Recenzje:

„Żywe dialogi oskarżonego z obrońcą w oświetlonej ostrym światłem celi, przerywane są monologami bohaterów, urozmaiconymi wizualizacjami. To ciekawy realizacyjny zabieg.
Trzeba przyznać, że wybór tekstu Davida Gowa jest znakomity. I nie chodzi tu jedynie o temat rasizmu, który w Białymstoku znów nabrał na sile. "Glany na glanc" to wyzwanie dla aktorów. Mocny temat, który może udźwignąć jedynie dobre aktorstwo. Piotr Półtorak i Mateusz Witczuk tworzą interesujący duet. Gdy nie przebierają w słowach, można uwierzyć, że kłócą się naprawdę. Witczuk po raz kolejny udowadnia swój sceniczny talent (dobrze zaprezentował się już w "Czarnobyl. Last minute"). Skupia na sobie uwagę, tworzy kreację przekonującą i przejmującą, od której nie sposób oderwać oczu. Podobnie jak i od całego spektaklu, który do końca trzyma w napięciu. Trudno o nim zapomnieć po wyjściu z teatru.”

Anna Dycha, Jak kopnięcie wiśniowego martensa. "Glany na glanc" w Teatrze Dramatycznym”, Bialystokonline, 11 czerwca 2013 r.

 

„Skrajne postawy w klaustrofobicznym wnętrzu. Teatr Dramatyczny przedstawia świetnie skonstruowaną historię o dyskryminacji rasowej, emocjonalnej współpracy i nawróceniu. "Glany na glanc” Davida Gowa to spektakl nieco schematyczny, ale i obowiązkowy nie tylko dla (nie)tolerancyjnych białostoczan.”

Anna Kopeć, Glany na glanc. Sztuka niewygodna niczym nierozchodzone glany", Kurier Poranny, 5 czerwca 2013 r.

 

„Dwaj aktorzy rozgrywają te sceny znakomicie - mimiką, tonacją głosu, zaciśnięciem pięści. Naprzeciw siebie stają dwie różne mentalności, doświadczenia; sytuacja jest napięta, wzajemna niechęć wręcz wylewa się ze sceny. Jeden dla drugiego jest "śmieciem", tyle że określanym innym kolorem. Jeden drugiego emocjonalnie próbuje rozłożyć na łopatki, sięgając po różne argumenty - od ideologicznych, po psychologiczne zagrywki. Choćby: to, co dla prawnika jest wielokulturowe - dla skina jest wielorasowe.”

Monika Żmijewska, „W Dramatycznym trwa wojna psychologiczna. Walczą prawnik i skin. Glany na glanc", Gazeta Wyborcza Białystok, 1 czerwca 2013 r.