Piotr Nesterowicz

Cudowna na podstawie „Cudownej”

INTERNET_fot_Bartek_Warzecha_┬ę__DSC2430_CB

O spirali zazdrości i strachu, przeradzających się w przemoc (systemową, werbalną, fizyczną), która rodzi poczucie winy, wywołujące kolejne fale przemocy. O osaczeniu jednostki przez oczekiwania, zawiść i pomówienia, przygnieceniu ciężarem „misji”, błogosławieństwem, które staje się przekleństwem wypaczającym/naznaczającym życie.

O tym wszystkim opowiada reportaż Piotra Nesterowicza „Cudowna”, przedstawiający historię owianego tajemnicą, przemilczanego „zabłudowskiego cudu”.

Spektakl „Cudowna” ucieleśnia opisane w książce sytuacje, oddaje atmosferę wydarzeń, przede wszystkim jednak pozwala z bliska przyjrzeć się mechanizmowi, który sprawia, że zaczynamy knuć, plotkować, nienawidzić innego.

Adaptacja odbija się od reportażu za sprawą podlaskich baśni i przypowieści.

Dzięki temu reportaż na scenie to historia uniwersalna, na oczach widza przeradzająca się w baśń.

Czy też odwrotnie – z baśni wykluje się na scenie historia, o której ktoś sobie przypomni, że się wydarzyła naprawdę. W rzeczywistości bowiem znajduje się źródło regionalnych „bajań”.

 

Premiera: 11 czerwca 2016 r.

Scena: duża

Czas trwania: ok. 60 min

Cena biletu*:

- normalny - 40 zł
- ulgowy - 35 zł
- szkolny - 20 zł
- studencki - 20 zł (zniżka 50% na legitymację do 26 r.ż.)
- bilet dla osób bezrobotnych - 5 zł

*przy zakupie minimum dziesięciu biletów normalnych, wszystkie w cenie biletów ulgowych 

Reżyseria i adaptacja - Zuzanna Bojda
Opieka artystyczna - Agnieszka Korytkowska-Mazur
Ruch sceniczny - Maciej Zakliczyński
Kostiumy - Beata Bojda
Scenografia - Dominika Grzybek
Wizualizacje i reżyseria światła - Tomasz Ziółkowski
Muzyka - Griot Groove
Inspicjent – Jerzy Taborski

Obsada:
Danuta Bach - Pielgrzym II
Jolanta Borowska - Maria
Justyna Godlewska-Kruczkowska - Nadzieja
Krystyna Kacprowicz-Sokołowska - Jadwiga
Agnieszka Możejko-Szekowska - Leśna i Złośliwa
Katarzyna Pietruska (gościnnie) - Cudowna
Jolanta Skorochodzka - Pielgrzym I
Krzysztof Ławniczak - Sekretarz
Sławomir Popławski - Zygmunt
Piotr Szekowski - Proboszcz
Marek Tyszkiewicz - Marian 

W spektaklu wykorzystano film autorstwa Zdzisława Rynkiewicza.

 

Autor zdjęć: Bartek Warzecha

Recenzje:

"„Uważaj na sąsiadów swych, bo lubią dawać cynk” śpiewał Muniek w „Kingu”. Dokładnie takie same mechanizmy rządziły Zabłudowem sprzed pół wieku. Donosicielski jazgot Justyny Godlewskiej-Kruczkowskiej i Krystyny Kacprowicz-Sokołowskiej był najzabawniejszym momentem przedstawienia. Mina sekretarza – Ławniczaka – bezcenna. I ta diagnoza – że matka Cudownej to kobieta skłonna do zabobonów, chciwa i popędliwa, z konkluzją, że to przeciętna wiejska kobieta. Jolanta Borowska jako matka, Maria, w nowych żółtych butach, wyraźnie nie pasujących do jej gminnego sposobu chodzenia także ma swoje choreograficznie świetne momenty. Kiedy emocje związane z zawiścią sięgają zenitu, w symboliczny sposób na zwaśnionych mieszkańców czar rzuca owa kolorowa Leśna czy Złośliwa. Przez cały spektakl Cudowna milczy, puszcza mydlane bańki, albo jeździ na pożyczonym rowerze pokazując sąsiadom mającym przysłowiowe złe języki prawdziwy język. Jedną z możliwych interpretacji kolorowo odzianej postaci Agnieszki Możejko-Szekowskiej może być wewnętrzny głos Cudownej, która przecież mimo wyrazów hołdu, błagań o ukazanie się w oknie, noszenia na rękach, jest przecież żywą dziewczynką, uczennicą, wreszcie córką. Czy dziś gdyby przydarzyła się jej taka wizja, byłaby właśnie palącą wywołujące halucynacje ziele, fanką hip hopu? Znakomita w tej roli Katarzyna Pietruska w finale przedstawienia pokazuje siłę dobrego tekstu i prawdziwego aktorstwa."

Jerzy Doroszkiewicz, "Teatr Dramatyczny. Cudowna albo podlaski „King”", Kurier Poranny, 12 czerwca 2016 r. 

 

"Jedne z najlepszych scen w spektaklu to właśnie sceny zbiorowe, dopracowane choreograficznie (ruch sceniczny - Maciej Zakliczyński). Miejscowi (w szaro-niebieskich strojach z naklejonymi wizerunkami Matki Boskiej - kostiumy Beata Bojda) chodzą, drobią nogami, tupoczą wokół okrągłego podestu. Na nim stoi Cudowna (delikatna dziewczęca Katarzyna Pietruska) - dziewczynka, która z nieobecną miną, patrzy gdzieś przed siebie. Jest trochę przestraszona, trochę zdziwiona, trochę odklejona od reszty. Jakby cała historia działa się gdzieś obok, jakby nie ona była w jej centrum. A lud bieży do cudu, zgina się, bije pokłony, sypie kwiatkami, nieco mechanicznie, nieco histerycznie. Ciekawie komponując się z muzyką sklejającą w jedno sakralne rytmy z różnych stron świata (Grioot Groove)."

Monika Żmijewska, "Cudowna. Tłum żąda cudu i co z tego wynikło", Gazeta Wyborcza Białystok, 14 czerwca 2016 r.